Strona główna

O tym, co robi 'moda'


Najpierw... chociaż nie wiem co było kiedyś, przyjmijmy- od 1960r. - pojawiła się moda na pewną rasę- ONa czyli- owczarka niemieckiego
.

Pies piękny, o atletycznej sylwetce, pięknej szacie, miłym- rodzinnym usposobieniu, wpanialym temperamencie. Pies do wszystkiego: do pilnowania dzieci, do stróżowania, biegania, pracy w policji, pracy jako przewodnik niewidomych, nawet pracy w wodzie! ON-ek, przez lata był naj-popularnieszy, lepszy, mądrzejszy. Każdy, nawet jeśli nie znał się na sach- wiedział jak wygląda i jaki jest Owczarek niemiecki . Psiak był rasą bardzo modną- w każdym gospodarstwie był ON, u wszystkich ludzi bisnesu- był ON, w policji- był ON. I niestety... po paru latach rasa, stała się tak popularna, że o prawdziwego ona było trudno. Były już tylko psy w typie ONa, chude, nieskie, wyprostowane... prawdziwych ONów na ulicach poprostu już nie było. Jedynie nieliczne hodowle zachowały pierwotny wygląd tego wspaniałego owczarka... pies ten został, pierwszą, wielką ofiarą mody i do teraz- trudno jeszcze znaleźć ONa z prawdziwego zdarzenia, choć sytuacja i tak- jest o niebo lepsza niż, 10 lat temu...
Po owczarku niemieckim przyszła pora na boksera
.

Na ulicach, pojawiły się 'egzotyczne' psy, z płaskim pyskiem. Na pozór agresywne, pięknie umięśnione, w różnych kolorach.. również- psy do wszystkiego! Zaczęła się masowa hodowla, w reklamach zamiast ONów pojawiły się boksery... w filmach, ulubieńcami- były boksery... psy te zaczęto, masowo rozmnazac, nie zwracajac uwagi na ekstier, zdrowie- a tymbardziej czystość rasy i rodowody. Jedyna jasna strona- nie zostały, az tak pograzone jak ONy, ale do dziś- są rasą popularną- na każdym osiedlu, można spotkać boksera. Ale to nie jedyna rasa 'w połowie' modna. Taki sam los spotkał jamniki


i to wszystkie odmiany... Każdy chciał mieć jamnika w domu. Pies praktyczny; mały, niby nie hałaśliwy, może mieszkać w kawalerce, jest miły, grzeczny, czysty i dotrzyma towarzystwa każdemu. Oczywiście- takie są niektóre jamniki, ale mają też swój charakterek. Naprawdę wspaniałe pieski, które także- są aż za częstym widokiem, a raczej- teraz pełno jest piesków w typie jamnika- np. Toyka. Niestety- masowa 'produkcja' popsuła i charakter (wspaniały!) i wygląd, a co najważniejsze: predyspozycje i zdrówko jamników...; następną rasą są rottweilery
,

pieski, uważane za agresywne- 'dzięki' nagonkom mediów. Psy te, budzą respekt samym wyglądem, niestety- ich przypadek, także jest smutny... chory rott, z licznymi przypadłościmi- to za czesty widok, a słodkie szczenię, które w pare miesiięcy zamienia się w 'bestie' sprawia, że teraz dziesiątki rottweilerów pojawiają się w schroniskach...; yorki
,

pieski salonowe, które teraz strasznie cierpią poprzez liczne chorby nękające tę rasę, a wszystko przez masowe i bezmyślne rozmnażanie psów, tak pięknych, wiernych. Widok yorka u gwiazd, w sklepach- wszystko to sprawiło, że rasę tą nęka pasmo nieszczęść: suczki coraz częściej mają kłopoty z porodem, a ich dzieci cierpią na chróbska utrudniające życie...; dobermany

,
psy przepiękne (jedne z moich ulubionych!), atletyczne, także do wszystkiego, na dodatek- budzą respekt, są eleganckie. Niestety- nie wszyscy zdają sobie sprawe, że to nie są łatwe psy do prowadzenia i, że pochodzenie rodziców jest bardzo ważne, bo teraz zdarzają sie agresywne osobniki, nękane bardzo wieloma przypadłościami z m.in. dysplazją stawów biodrowych... a przecież to bardzo zdrowa i odporna rasa!
Długo by jeszcze wymieniać rasy, które cudem unikły tego, co ONy.
Później, równolegle z następnymi rasami, pojawiła się moda na 'ostre psy', czyli
Amstaffy i Pitt Bulle


jednymi z najczęstszych i najmniej odpowiedzialnych właścicieli są tkz. dresy, trzymający takiego psa dla szpanu, albo walk psów. Naszczęście są jeszcze ludzie odpowiedzialni i hodujący te psy z pasji, bo są to piękne i wszechstronnie uzdolnione rasy, które padły ofiarą mediów i 'dresów'. Naprawdę, dobrze ułożony amstaff czy pit z dobrej hodowli, to psy lagodne, rodzinne- kochające dzieci, ale czasami cięte do innych zwierząt (wszystko zależy od socjalizacji). Wpadły w wir mody i teraz rozmnażane są kundelki, które nazywają 'ich hodowcy' pittami, czy amstaffami. Pity, nie są uznane przez FCI, ale ich hodowle (odpowiedzialne!) z metrykami innej organizacji- ADBA - się zdarzają. Te niby pitty i amstaffy, sprzedawane, za 350 zł. cierpią, prawie zawsze na poważne problemy zdrowotne: nowotwory, dysplazje, brak uzębienia... psy są pokraczne i najnormalniej w świecie odpychające- a prawdziwe psy tych ras, to ideały piękna, o atletycznych i umięśnionych sylwetkach.

Teraz 'na topie' są także dwie rasy kolejnych "szczęśliwców"- labrador retriever

i golden retriever
.
Obie rasy to, psy myśliwskie, pracujące- ale o gołębim sercu. Więc- do wszystkiego. Do towarzysta dla dzieci, do spacerów, dla niewidomych, do dogoterapii (3mam kciuki za Thelme!), do aportowania zwierzyny, do obiedence i ogólnie- do wszystkiego, do czego zapragnie 'wykorzystać' je, ich właściciel. Niestety- teraz to są dwie rasy, które prowadzą, (z przewagą na labradory) w psiej modzie ras. Reklama samochodu, jedzenia, proszku do prania, odświeżacza powietrza... papieru toaletowego, karmy dla psów- wszędzie albo golden, albo lab. W gazetach, typu szmatławce, możemy przeczytać, że te dwie rasy są najlepsze, najczysztsze i w ogóle- naj, naj! Trwa reriveromania. Ludzie kupują 'bo ładne', 'bo na topie' i rasa traci... hodowli jak mrówek- psy tracą na zdrowiu, na ekstrierze. Właściciele (Ci ulegający, m.in. modzie- czyli nie wszyscy, absolutnie!) nie dostrzegają możliwości swoich psów i myśląc, że to psy, jak zabawki- nawet nie chcą ich szkolić, psy całymi dniami są same- i pojawia się problem- agresywny retriever... niestety- coraz więcej jest 'pseudo retrieverów', a ludzie kupują- wszystko co tak będzie się nazywać... nie przywiązują wagi do rodowodu, który jest gwarancją, ani rodziców- chcą mieć fajnego, modnego psa- i pojawiają się kolejne, ofiary mody, lądujące w zapełnionych schroniskach, usypiane, błąkające się po ulicach, a nawet kradzione, tak jak samochody na topie! Psy te mają poważne problemy z psychiką (częste są choroby kennelowe, u rozmnażaczy), o zdrowiu nie wspominając- ślepota, głuchota, dysplazja i choroby nowotworowe, bo ich rodzice nie byli przebadanii, oraz nie dopuszczeni do rozrodu.

Ciekawe- jakie rasy będą następne? Mam już swoje typy, ale życzę im jak najlepiej. Żeby nigdy nie były w księdze popularnych- z tego nic dobrego nie wynika. A wszystkim- radzę i proszę- trochę rozwagi, przemyślń i nie ulegać modzie, a tymbardziej- jej nie kreować, bo to zabija wiele, wspaniałych ras! :-)



Za zdjęcia, serdecznie dziękuję hodowlom i właścicielom psów: INTERCHAMPION Champion Polski Młodzieżowy Champion Polski
DŻESPAH od Zachara; hodowli ONów "Z KLANU GRYFA"; hodowli jamników " Amfitrion FCI"; stronie molosy.pl za zdjęcie rotta ; stronie Lubie yorki ; właścicielom dobermanki Dei - Stronka Dei; Oli z forum dogs, za zdjęcie Thelmy Thelma-lab ; stronce Amstaff- pitt bull z której pochodzi zdjecie pitt bullki de Borah ; oraz stronie Goldenia strona za zdjęcie golden retrievera :-)
zwierzaczkowo 2004-09-25 15:07:26
skomentuj (4)