| zwierzaczkowoblog - archiwum: Gdy gaśnie życie w klatce |
| Strona główna |
Gdy gaśnie życie w klatceDużo cierpiałem, Tęskniłem tyle razy ile słońce wstało i księzyc zgasł, Nie byłem sam, Byli ze mną przyjaciele, Promienie i wiatr. Jednak już nigdy, nie zaznałem prawdziwego domu. Miłości mojej rodziny, Ciepłego kata, Własnej miski, ani wtulania się dzieci... Nie wiem co to znaczy 'długi spacer', 'Kochający Pan'. Patrzę na twarze wszystkich tych ludzi, Wyszukujących z utęsknieniem, Swojego przyjaciela... Dopiero teraz, mam jedno ludzkie uczucie- smutek. Nikt mnie nie zabrał ze sobą... Odchodzę czując bliskość towarzyszy, Nie widząc już nic... Z nadzieją na lepsze. Zostając bez Ciebie- do końca... Autor- zwierzaczkowo, czyli ja zwierzaczkowo 2004-08-30 16:46:39 skomentuj (0) |